Mieszkańcy Bemowa zabrali głos

Jak widać z powyższego zestawienia, mieszkańcy Bemowa (generalnie Warszawy) chcą mieć „coś” do powiedzenia w sprawach Ich dotyczących 🙂
Zapraszamy do stowarzyszeń, samorządów i inicjatyw lokalnych.

Poniżej nasz tematyczny, przedwyborczy wpis.

Nie oddawaj głosu, a zabierz go.

Jako organizacja pozarządowa działająca na poziomie samorządu terytorialnego dla mieszkańców Boernerowa, historycznego osiedla, Lasu Bemowskiego i Lotniska Warszawa-Babice wielokrotnie doświadczyliśmy jak dalece lekceważony jest głos lokalnych społeczności. Będziemy chcieli to nagłaśniać i zmieniać,

ale najpierw prosimy Wszystkich by zaznaczyli CHĘĆ BYCIA POSTRZEGANYM, by w wyborach 13 października ZABRALI GŁOS z puli „NIEOBECNYCH” i tym samym podkreślili „jestem tu”, nie jest mi obojętny mój los, los mojej społeczności, los miejsca/środowiska w którym żyję.

Proponujemy głosować według własnych preferencji, a jeżeli ich nie ma to według poczucia godności i zdroworozsądkowego myślenia 🙂
ale

koniecznie ZABRAĆ GŁOS

Poligon na Bemowie – smród kompromitacji

Podobno „nasza” uczelnia wojskowa robi szkolenia wojskowe. Ktokolwiek to robi to wykazuje się wyjątkowym brakiem kompetencji i powinien tego natychmiast zaprzestać.

To co dzieje się z powietrzem w okolicach szkoleń nakazuje wątpić w fachowość osób prowadzących te szkolenia. Nie uwzględnianie warunków pogodowych, rodzaju używanych środków i nieumiejętność przewidzenia skutków na jakie się naraża okoliczną ludność cywilną, nakazuje wątpić w umiejętności rozumnego stosowania środków/ materiałów wybuchowych/bojowych przez odpowiedzialnych za te szkolenia.

Piątek (20.09.2019) wieczór stał się (jak dotychczas) apogeum tychże (nie)umiejętności. Gryzące, zapylone powietrze z poligonu godzinami pokrywa teren Boernerowa, Starego Bemowa i okolic.

Nie jesteśmy za likwidacją poligonu lecz na jego rozumnym i odpowiedzialnym używaniem na miarę ambitnej uczelni wojskowej, z której moglibyśmy być dumni 🙂

Konstytucyjne prawo do ochrony zdrowia

Podobno organizatorzy „Damy ognia” powołują się na konstytucję i grożą pozwami o odszkodowania za utracone zyski w wyniku zablokowania im biznesu.

Czy mieszkańcy mogą wnosić o odszkodowania za utratę zdrowia w wyniku (naszym zdaniem) utylizacji nad Warszawą niechcianych na tzw. zachodzie trujących fajerwerków?

Przypominamy zarówno organizatorom jak i odpowiedzialnym za wydanie zgody na wydarzenie pirotechniczne mające się odbyć 7 września 2019 na terenie lotniska Warszawa-Babice, że Konstytucja RP nakazuje ograniczać swobody obywatelskie gdy stoją one w sprzeczności z ochroną środowiska i zdrowia.

Do wiedzy powszechnej, nie wymagającej już każdorazowych specyfikacji należą następujące fakty, które organizatorzy i wydający stosowne pozwolenia ignorują, czym narażają z pełną świadomością na zagrożenie zdrowia, a tym samym życia mieszkańców! – mogą być pociągnięci do odpowiedzialności karnej i finansowej?:

  • mikropyły są zagrożeniem zdrowia i życia dla człowieka i zwierząt
  • podczas eksplozji materiałów pirotechnicznych powstają ogromne ilości mikropyłów i nietypowych dla naturalnego środowiska związków chemicznych
  • produkty po eksplozji materiałów pirotechnicznych są wysoce reaktywne i szybko wchodzą w reakcję z materiałem biologicznym płuc, gałki ocznej, skóry wywołując stany autoimmunologiczne
  • materiał po-wybuchowy pozostaje przez bardzo długi czas składnikiem np. kurzu, co znacznie wydłuża czas ekspozycji mieszkańców na jego szkodliwe oddziaływanie (np. metali ciężkich)
  • ogrom wydarzenia – tak podkreślany przez samego organizatora „tonaż” i czas trwania dwóch serii podniebnych detonacji

Kolejna, równie paląca kwestia to konstytucyjna ochrona środowiska w tym rezerwatów przyrody i zwierząt
Każdy, kto choć raz słyszał takie wydarzenie wie, że nie jest to porównywalne z ruchem lotniczym, strzelaniem na poligonie, czy koncertowym jazgotem – jest inne w swojej dynamice, częstotliwościach i propagacji.

Organizator zapowiada dwie serie eksplozji, każda po 30 minut!
Reakcji zwierząt na tak nietypowe i niezwykle długie działanie stresu w nocy trudno przewidzieć. Mogą np. uznać swoje dotychczasowe miejsca pobytu za niebezpieczne i migrować w dalsze części rezerwatu.
Jakim prawem przyjmuje się również takie ryzyko – bo ktoś chce sobie zrobić biznes?

Jeżeli dojdzie już do współczesnego „wylewania nocnika na ulicę” (jak to za czasów średniowiecznej ciemnoty i wiecznych epidemii czyniono), to proponuję zgłaszać i dokumentować wszelkie dolegliwości zdrowotne czy też zmiany środowiskowe mogące mieć związek z wydarzeniem „damy ognia” po to by w imię również interesu publicznego:

  • żądać stosownych odszkodowań
  • żądać całkowitego zakazu urządzania takich wydarzeń pirotechnicznych.

APEL

DO OSÓB I INSTYTUCJI WŁADNYCH POWSTRZYMAĆ DETONOWANIE MATERIAŁÓW PIROTECHNICZNYCH NAD LOTNISKIEM WARSZAWA-BABICE 7 WRZEŚNIA 2019
gdyż w naszej ocenie:

  • jest ono niezgodne z Konstytucją RP
  • naraża zdrowie i życie mieszkańców
  • zagraża faunie Lasu Bemowskiego, rezerwatów i okolic (również zwierzętom domowym)
  • naraża zasoby finansowe gminy na roszczenia osób bezpośrednio lub wtórnie poszkodowanych (również w perspektywie długofalowej)