Niestety, dalej grozi nam zabudowa Lasu Bemowskiego…

Źródło: własne zdjęcie TB. Na planie komisja “inwentaryzująca” to co jeszcze zostało z planu wycinki po już dokonanej nielegalnej wycince drzew. Daje to obraz dotychczas poniesionych strat w jakości i ilości drzewostanu

13 czerwca ok. godz. 10:00 zebrała się oficjalna komisja celem dokonania wizji lokalnej sytuacji środowiskowej na terenie części Lasu Bemowskiego gdzie swoją ekspansję budowlaną planuje “Dębowa Polana” – spółdzielnia będąca od ponad dwóch lat w stanie likwidacji, a mimo to ubiegająca się o pozwolenie na zabudowę Lasu Bemowskiego.

Komisję stanowili pracownicy Urzędu Dzielnicy Bemowo, przedstawiciel “Dębowej Polany” oraz strona społeczna. Do komisji powołani zostali również bardzo kompetentni (według naszych informacji) dendrolodzy. Dziękujemy za osobiste przybycie zarówno pana burmistrza Jakuba Gręziaka, który starał się prowadzić konstruktywny dialog ze stroną społeczną sporu, jak i obecna była pani radna Ewa Przychodzień-Schmidt, również prezentująca konieczność ochrony Lasu Bemowskiego.

Niestety, podczas rozmów okazało się, że na dobrej woli Urząd Dzielnicy będzie musiał spocząć, bo na miejscu odczytana opinia prawna biura prawnego UM, w naszym pierwszym rozumieniu wyjątkowo zachowawcza, wręcz strachliwa i promująca działania “Dębowej Polany”, nie rokująca zdroworozsądkowych decyzji administracyjnoprawnych.

Jest bardzo duże zagrożenie, iż w wyniku nacisku prawniczego z jednej strony oraz umywania rąk od odpowiedzialności za zdroworozsądkowe i w odczuciu społecznym słuszne decyzje administracyjnoprawne UD, polegnie Obrona Lasu Bemowskiego.
Po poznaniu szczegółów, będziemy informować o konieczności podjęcia konkretnych działań.

Do tego na zatwierdzenie czekają rozszerzenia do zeszłorocznego “lex deweloper” i to w połączeniu z płytkim, zalęknionym poziomem doradztwa prawnego dla samorządów bardzo źle wróży, będą systematycznie ubezwłasnowolniane 😠

Krajobraz po nielegalnej wycince sprzed roku? – wszędzie potłuczone szkło – w nadziei na samozapłon?
Zagrożenie pożarowe i kuriozum… nie można sprzątać, bo to “prywatna działka” 🙂