Złote na szare

Felieton interwencyjny z serii problemy Boernerowa i Wybory samorządowe 2023/2024
Autorka: Lowisa Lermer
Wpis: 25 lutego 2022

SIEDEM GRZECHÓW GŁÓWNYCH INWESTYCJI DROGOWYCH NA BOERNEROWIE

Układ urbanistyczny Boernerowa został zaprojektowany w 1932 roku przez inż. Adama Kuncewicza i Adama Jurewicza, w sposób bardzo przemyślany. Projektantom przyświecała myśl aby stworzyć miejsce przyjazne ludziom, gdzie żyje się spokojnie i wygodnie. Temu celowi służył m. in. układ drogowo-komunikacyjny, w którym wyróżniono trzy funkcje ulic.

Główną arterią komunikacyjną Boernerowa była Szosa Warszawska (obecnie Sylwestra Kaliskiego), łącząca Groty z Wawrzyszewem. Jako ulica najbardziej obciążona ruchem, została oddzielona od kompleksów mieszkalnych 40 m szer. pasem leśnym. Ulicami rozprowadzającymi ruch w osiedle były ulice: Oleandrów (obecnie Wiktora Thommeégo), ul. Aleksandra Prystora (obecnie Westerplatte) oraz ul. Aleksandry Piłsudskiej (obecnie Franciszka Kleeberga). Te ulice zostały oddzielone od domów mieszkalnych 15m. szer. pasami zieleni ochronnej. Pozostałe ulice pełniły funkcje dojazdowe do posesji. Układ ten, uznany za modelowy, funkcjonował doskonale przez kilkadziesiąt lat, do czasu, aż bemowscy „samorządowcy” nie zaczęli go poprawiać.

Inwestycje drogowe na Boernerowie obarczone są siedmioma grzechami głównymi. Są to:

1.
Lekceważenie zaleceń konserwatorskich obligujących do zachowania historycznego przebiegu ulic i ich parametrów

W ramach procedury uzyskiwania pozwolenia na budowę, konserwator zabytków wydaje opinię, w której określa warunki planowanej inwestycji. Dotyczą one zachowania historycznych parametrów ulic, czyli m.in. szerokości jezdni i chodników. Ponieważ opinia nie jest nakazem, jest z reguły lekceważona.
I tak:

  • w 2006 poszerzono ulicę Ebro, na odcinku od ul. Thommeégo do ul. Kunickiego, przesunięto jej oś oraz zlikwidowano ozdobne trawniczki, pomiędzy granicą posesji, a chodnikiem. Skutkiem tego słupy energetyczne, latarnie i znaki drogowe, stojące przedtem w miejscu trawnika, znalazły się w chodniku. Piesi wpadają więc na nie. W tym samym roku przebudowano ul. Westerplatte, na odcinku od ul. Dostępnej do ul. Kaliskiego. Poszerzono jezdnię i chodnik, przesunięto chodnik na poszczególnych odcinkach, likwidując trawnik, w którym stały latarnie, które teraz stoją na środku chodnika. Jezdnię i chodnik wyłożono tandetną kostką betonową, zamiast zalecanego przez konserwatora asfaltu i tradycyjnych płyt chodnikowych. Skutkuje to wibracjami, które niszczą domy oraz ponadnormatywnym hałasem. Chodniki na ul. Ebro, po stronie nieparzystej wykonano faliste, na skutek czego piesi się przewracają.
  • W 2008 przebudowano ul. Thommeégo i ul. Dostępną. Tam już ułożono asfalt i tradycyjne płytki chodnikowe, ale jezdnię zwężono o ok. 0,5 m, w skutek czego śmieciarki jeżdżą po trawniku.
  • W 2010 zwężono ul. S. Kaliskiego, na odcinku od wjazdu do sklepu WSS „Społem”, do ul. W. Thommeégo, a na trawniku , równolegle do ulicy, ulokowano parking.

2.
Zmiana funkcji ulic

Tradycyjne funkcje ulic zostały zmienione:

  • po raz pierwszy w końcu lat 90-tych, kiedy u wylotu ul. Ebro w ul. Radiową zainstalowano światła sygnalizacyjne. Miały one poprawić bezpieczeństwo na przejściu dla pieszych, ale spowodowały, że ruch kołowy przeniósł się z ul. S. Kaliskiego w ul. Ebro.
  • W 2006 roku zmieniono częściowo funkcję ul. Thommeégo, przegradzając ją szlabanem,
  • a w 2020 wprowadzono, na odcinku od ul. Telewizyjnej do ul. Akantu ruch jednokierunkowy z zakazem zatrzymywania się przed szkołą (!), przez co rodzice dowożący dzieci do szkoły muszą łamać przepisy, aby wysadzić dzieci i nie mogą zawrócić z powrotem do ul. S. Kaliskiego, tylko muszą wrócić ul. Ebro.

3.
Stosowanie aktualnie obowiązujących wymogów budowlanych w odniesieniu do ulic na osiedlach zabytkowych, zamiast zastosowania odstępstw od w/w przepisów

Na zabytkowym Boernerowie stosuje się przepisy budowlane obowiązujące nowe budowy. To tak, jakby na Starówce chciano poszerzyć jezdnie ulic do 5 m i chodniki do 2 m, bo takie są aktualne wymogi. W odniesieniu do dróg zabytkowych stosuje się odstępstwa, ale to wymaga odrobinę wysiłku. Ulice się buduje od nowa, tak jakby ich w ogóle nie było i stosuje się aktualne przepisy bez odstępstw. To dlatego poszerzono jezdnię i chodniki na w/w ulicach.
Jako ciekawostkę podam, że projekt przebudowy ul. Telewizyjnej przewidywał chodnik o szer. 2 m po stronie parzystej, a po nieparzystej nie miało go być wcale, bo się nie da zastosować aktualnych przepisów.

4.
Lekceważenie naturalnego ukształtowania terenu poprzez wypoziomowanie spadków podłużnych ulic

Boernerowo nie jest położone na terenie płaskim. Najwyżej jest przy lotnisku, najniżej przy ul. Natalii. Z tego też względu wszystkie ulice miały spadki podłużne, a wody opadowe spływały na niżej położone pasy zieleni, lub do rowów melioracyjnych. Ale podczas przebudowy ulice zostały wypoziomowane, a odpływy zasypane. Wody opadowe, podczas nawałnic, spływają teraz na posesje prywatne, co niektórzy mieszkańcy mieli okazję zauważyć w czerwcu 2013 i we wrześniu 2020, kiedy ich ogrody zostały zalane.

5.
Podnoszenie poziomu ulic w stosunku do przyległych posesji

Podczas przebudowy ulic nie wywozi się podkładu starej jezdni i chodników, tylko podnosi ich poziom, nierzadko ponad poziom posesji prywatnych. Na ul. Ebro mieszkańcy dwukrotnie musieli podnosić furtki i bramy, bo chodnik znalazł się za wysoko. Podobnie jest na ul. Dostępnej, co widać gołym okiem. Skutek: wody opadowe z ulic spływają na teren prywatny. Prawo wodne tego zabrania i nakłada obowiązek przywrócenia stanu poprzedniego. Ale urzędnicy są ponad to.

6.
Odprowadzanie wód opadowych z ulic do niewydolnej kanalizacji sanitarnej, zamiast na osiedlowe pasy zieleni

Przy przebudowach ulic wykonano odprowadzenie wód opadowych z ulic do kanalizacji sanitarnej. Niewydolnej. Tak jest na ul. Ebro, na ul. Grotowskiej i przed jedną posesją przy ul. Telewizyjnej. Skutek: podczas dużych opadów ścieki cofają się do piwnic domów. Tak było w czerwcu 2013 i we wrześniu 2020, gdy na tych ulicach doszło do zalania. Jedynie na ul. Dostępnej mieszkańcy są bezpieczni, bo biegnie tamtędy kanał o dużych rozmiarach (wg pierwszej koncepcji budowy kanalizacji miał to być główny kanał)

7.
Preferowanie rozwiązań najdroższych (budowa od nowa), zamiast tańszych remontów

Na Boernerowie ulice buduje się od nowa, tak jak w szczerym polu. A wystarczy remont istniejących. Znacznie tańszy. I nie potrzeba tu odprowadzać wód opadowych z ulic do kanalizacji bo wystarczy je odprowadzić na pasy zieleni lub do odtworzonych rowów melioracyjnych. Tylko należy zachować naturalne spadki ulic. Taką możliwość daje program małej retencji przyjęty przez Miasto, który zakłada, że wody opadowe, powinny być zagospodarowane tam, gdzie spadły i nie powinny być odprowadzane do kanalizacji. Aby spływać następnie do Wisły.

A jaka przyszłość?

Wystarczy zapoznać się z projektem budowy ulic Telefonicznej i F. Kleeberga. Powielono tu wszystkie siedem grzechów głównych. Można to jeszcze zatrzymać. I tu jest rola nas wszystkich.

Redakcja portalu boernerowo.org serdecznie dziękuje za nadesłane materiały zaznaczając, że nie sprawdza dogłębnie informacji w dostarczonych tekstach; za ich treść odpowiadają Autorki lub Autorzy.
Zastrzeżenia co do treści prosimy monitować pod nr telefonu +48 797 529 802 i na e-mail portalu.

Komentarze prosimy pisać w grupie społecznościowej na FB


Podaj dalej za pomocą: