Zbrodnia komunistyczna 1952-53 na Boernerowie

Felieton historyczny.
Autorka: Lowisa Lermer.
Wpis: 8 września 2021.

WYSIEDLENIE BOERNEROWIAKÓW

W latach 1952-53 stalinowskie władze PRL dopuściły się wobec mieszkańców Boernerowa zbrodni komunistycznej. Zbrodnią tą było wysiedlenie. Dokonane wg sprawdzonych wzorców zaczerpniętych od sowieckich bolszewików i nazistów niemieckich.

Bezpośrednim powodem, dla którego wszyscy właściciele 284 nieruchomości oraz przygarnięci przez nich, w czasie okupacji, uciekinierzy z Warszawy, zostali wysiedleni z osiedla, był „niewłaściwy rodowód”, patriotyczna postawa oraz opór stawiany nowej władzy.

Boernerowo zostało bowiem założone, w latach 30-tych XX wieku i zamieszkane przez peowiaków (P.O.W.), legionistów, uczestników wojny z Rosją w 1920 roku, żołnierzy Września 1939, żołnierzy Armii Krajowej.
Zamieszkali tu też uczestnicy walk o niepodległość Polski w latach 1863-1914: powstaniec styczniowy, bojowcy, skazańcy, katorżnicy, którzy otrzymali domy w darze od Stowarzyszenia Bratnia Pomoc Byłym Uczestnikom Walk o Niepodległość.

Wręczanie kluczy do domów przekazanych przez Stowarzyszenie Bratnia Pomoc Byłym Uczestnikom Walk o Niepodległość

Oddziałowa Komisja Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu, która rozpatrywała sprawę na nasz wniosek, tj. mój oraz Jana Ignacego Boernera, w poł. lat 90-tych, odmówiła uznania wysiedlenia Boernerowa jako zbrodni komunistycznej, uznając, że dokonano tego na podstawie dekretu z 26.04.1949 o nabywaniu i przekazywaniu nieruchomości niezbędnych do realizacji narodowych celów gospodarczych.
Nic bardziej błędnego, ponieważ mieszkańcy zostali najpierw wysiedleni, a dopiero potem, już po włączeniu Boernerowa do Warszawy, ludowa władza próbowała uzasadnić bezprawie i znalazła jako pretekst w/w dekret. Dopiero wtedy zaczęto preparować, zbiorcze, ulicami, dokumenty wywłaszczeniowe. Przy czym nasze domy nie zostały „nabyte”, jak stanowi dekret, lecz zrabowane, a dopiero potem wypłacono nam tzw. „odszkodowania”, nieadekwatne do wartości nieruchomości.

Nie było żadnej potrzeby, aby wysiedlać mieszkańców Boernerowa, a dekret był „przykrywką”, ponieważ już w styczniu 1946 Ministerstwo Obrony Narodowej i Ministerstwo Bezpieczeństwa Publicznego otrzymało, w wyniku uzgodnień z Biurem Odbudowy Stolicy , ogromne tereny na zachód od Warszawy. Można tam było wybudować tyle bloków mieszkalnych ,ile tylko było potrzeba. Kwestie finansowe na potrzeby wojska i bezpieki nie stanowiły wówczas żadnego problemu. Nasze domy, po wysiedleniu zostały najpierw podzielone na mniejsze lokale , a następnie przekazane nowopowstałej Wojskowej Akademii Technicznej i częściowo 1 Pułkowi Lotnictwa Myśliwskiego „Warszawa”, przy czym obydwie jednostki wojskowe wybudowały dla siebie, obok, bloki mieszkalne. Można było, bez problemu wybudować ich więcej, bez potrzeby wysiedlania Boernerowa. Nasze domy zamieszkali w większości Rosjanie: pierwsze dowództwo i wykładowcy WAT i pierwsze dowództwo jednostki lotniczej.

Celem wysiedlenia było pozbycie się i rozproszenie „niebezpiecznego elementu”, który swoją patriotyczną postawą i oporem wobec zaleceń nowej władzy, stanowił zagrożenie dla socjalistycznego porządku.

Boernerowscy żołnierze Oddziału Dywersji Bojowej „Garłucha” nie zaprzestali po wojnie działalności, a społeczność osiedlowa, w sierpniu 1946 zorganizowała, pod okiem NKWD, która miała swoją siedzibę na Boernerowie, odsłonięcie pierwszego w Warszawie, a być może i w Polsce, pomnika poświęconego pamięci Powstańców Warszawskich i to w sytuacji gdy funkcjonariusze NKWD, od 17 stycznia 1945, polowali na żołnierzy AK, a wobec mieszkańców stosowali represje. Niebawem aresztowano i zamordowano, w mokotowskim więzieniu, komendanta Technicznej Szkoły Lotniczej, płk. Bernarda Adameckiego, zamieszkałego na Boernerowie, uczestnika, wraz z adeptami szkoły, powyżej uroczystości.

Trudno się pogodzić z faktem, że ta zbrodnia pozostanie nieosądzona. Dlatego zasadne jest, aby IPN, pod nowym kierownictwem rozważył wszczęcie śledztwa w sprawie wysiedlenia mieszkańców Boernerowa. Z takim wnioskiem zwróciłam się do Prezesa IPN.

Więcej na temat okoliczności wysiedlenia oraz źródła podałam w mojej „Kronice Boernerowa”, wydanej przez IPN w 2017 roku (tu więcej o “Kronice Boernerowa” – link).

Redakcja portalu boernerowo.org serdecznie dziękuje za nadesłane materiały zaznaczając, że nie sprawdza dogłębnie informacji w dostarczonych tekstach; za ich treść odpowiadają Autorki lub Autorzy. Zastrzeżenia co do treści prosimy monitować pod nr telefonu +48 797 529 802 i na e-mail portalu.

Komentarze prosimy pisać w grupie społecznościowej na FB